NASZE CHATY

BIESZCZADZKIE CHATY

SIEDLISKO NA KOŃCU WSI

Na końcu wsi, pod samym lasem, na wzgórzu ukazały się „ONE” – piękne, dostojne, pełne uroku i magii. Od pierwszego spotkania chaty zaczęły nas przywoływać do siebie. Poźniej już każda deska, kamień i cegła chciały być poznane i podziwiane. Gdy wzięliśmy domy pod swoje „skrzydła”, jeden był prawie wykończony, brakowało w nim tylko kuchni, mebli i nas – gospodarzy, którzy pracą i miłością wypełnią go ciepłem i gościnnością. Dom ten przyczynił się do przetrwania czterech innych, ponad stuletnich chat Łemkowskich przeznaczonych do rozbiórki i prawdopodobnie spalenia.

Tu te domy dalej trwają, goszcząc ludzi zakochanych w Bieszczadach. Druga chata była prawdziwym wyzwaniem. Nie miała okien, podłóg, ścian, tarasu, po prostu były tu tylko bale zewnętrzne pokryte dachem. Czyli dla nas swoboda projektowania i „moment” twórczy. Układ pomieszczeń rozplanowaliśmy tak, aby odwiedzać nas mogły rodziny, pary, pojedyncze osoby i grupy znajomych.

DREWNO, KAMIEŃ, CEGŁA

Do dekorowania i wykończenia posłużyły nam drewno, kamień i cegła z dwóch domów, jednego z Baligrodu, a drugiego z wsi Nagórzany. W każdej izbie można spotkać naturalne ozdoby, pełno u nas kamienia rzecznego, ozdób z suszonych roślin, ludowych malunków i kowalskiego rzemiosła. Pierwszy dom stawiali górale, a przy drugim mieliśmy wsparcie ekipy z Baligrodu i okolic. Dużą rolę odegrali biegli w swym fachu stolarze z Dynowa i Średniej Wsi, którzy ręcznie i z dbałością o każdy szczegół, wykonali zaprojektowane przez nas okna, drzwi i schody.

PIĘKNO OTOCZENIA

Nieodłączną częścią tej chaty jest wielki taras, do budowy którego użyliśmy kamienia rzecznego oraz płyt, przywiezionych z kamieniołomu, położonego kilka kilometrów od Zahoczewia. Z tarasu rozciąga się piękny widok i w tym romantycznym klimacie, można tu zjeść, pogawędzić, lub w ciszy podziwiać wschody słońca, pełnie księżyca i niebo pełne gwiazd. Ważną częścią domu jest także wspólny pokój gościnny. W nim przy kominku, można poczytać dobrą książkę lub integrować się z resztą gości.

ZAPROSZENIE

By poznać charakter i nastrój Maciejewki, trzeba tu przyjechać i go poczuć, bo żaden opis czy zdjęcie nie odda smaku duszy…

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  
  •